-...masz jedną szanse.
-Nie zmarnuję jej. -lekko się uśmiechną.
-Mam nadzieję.
-Czyli między nami ok?
-Tak, ale teraz muszę już wracać.
-Szkoda. -nie byłam jeszcze gotowa żeby go przytulić na pożegnanie więc po prostu odeszłam. Powoli szłam w stronę domu. W domu zastałam Rockyego i Rossa. Blondyn właśnie wychodził z salonu.
-Gdzie ty mi się włóczysz? Hmmm? -podeszłam do niego i się przytuliłam.
-Musiałam coś załatwić i się udało. -uśmiechnęłam się. Popatrzył na mnie pytająco. -Potem Ci powiem.
-Teraz...proszę? -zrobił tą swoją minę na którą ja oczywiście uległam.
-Ugh! No to chodź do pokoju. -poszliśmy w stronę pokoju. Zamknęliśmy drzwi.
-Więc...
-Rozmawiałam z Connorem.
-I...?
-I przeprosił mnie, zostaliśmy przyjaciółmi.
-AA ty tak po prostu mu wybaczyłaś?
-Tak, za bardzo mi na nim zależy... -blondyn popatrzył się na mnie.
-Zależy...
-Nie tak jak myślisz, tyle z nim przeżyłam i bardzo go lubię... -miałam ochotę powiedzieć "kocham" -ale to tylko przyjaźń.
-A ja mam wrażenie, że ty dalej coś do niego czujesz.
-Nie wierzysz mi? -nic nie odpowiedział. Wkurzona wybiegłam z pokoju. Rocky próbował coś powiedzieć, ale nie zdążył bo wybiegłam z domu. Chciałam iść do mojego domu, ale jak na złość klucze były w domu Lynchów. Nie miałam za bardzo ochoty tam wracać. Chciałam uniknąć spotkania z Rossem. Postanowiłam się przejść. Miałam dziwną ochotę napić się czegoś mocniejszego. Znalazłam w kieszeni kilka monet. Podeszłam do pobliskiego sklepu.
-Co podać? -zapytał całkiem przystojny sprzedawca. Uhhhh znowu mi wyleciał, że mam chłopka.
-Nie wiem...coś mocniejszego. -ciemno włosy kiwną głową. Spełnił moje oczekiwania. Zapłaciłam i szybko wyszłam ze sklepu. Postanowiłam udać się do pobliskiego parku. Usiadłam na ławce i zaczęłam małymi łykami popijać napój. Godziny mijały, robiło się coraz ciemniej. Popatrzyłam na ekran telefonu:
3 nieodebrane połączenia od Rockyego
6 nieodebranych połączeń od Rydel i 7 od Rossa.
A jednak się o mnie martwią. Schowałam telefon do kieszeni. Nie byłam w stanie wracać do domu. Położyłam się na ławce. Zasnęłam.
Wiem, krótki, ale nowy pojawi się szybko. Liczę na komentarze. Postaram nowy napisać jak najszybciej i mam nadzieję, że będzie lepszy.
Jest super :D
OdpowiedzUsuń