Mam na imię Alice, mam dwie
siostry i nie za bardzo się z nimi dogadywałam, ale jak przyszło się nam
pożegnać to i tak płakały bo to w końcu rodzina.
Zawsze wierzyłam w to, że
marzenia się spełniają i trzeba o nie walczyć, ale kiedy moi idole przylecieli
do Polski ja nie mogłam iść na koncert. Postanowiłam, że jak druga taka okazja
się zdarzy to jej nie zmarnuje.
Rodzina za bardzo mi nie pomagała
w spełnianiu moich marzeń, choć wiedzieli jakie to dla mnie ważne. R5 było
moim małym sekretem. Nie chciałam mówić o tym ludziom, jakoś nie miałam
potrzeby. Kochałam ich tak bardzo. Jak się załamałam to w sumie dzięki nim
jeszcze tu jestem. Jakoś się w tedy do nich bardziej zbliżyłam i ogólnie
zaczęłam prowadzić bardzo twitterowe życie. Poznałam wielu wspaniałych ludzi,
którym wiele zawdzięczam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz