wtorek, 15 lipca 2014

9

-Rydel idziesz?! –krzyczał Riker stojący przy schodach.
-Idę, idę jeszcze chwileczkę.
-My jedziemy tylko pod namioty i to na dwa dni.
-No właśnie. –po chwili wszyscy siedzieli w samochodzie. Ja siedziałam na kolanach Rossa, a Victoria na Rikiera, ponieważ troszkę brakło nam miejsca.  Muszę przyznać, że siedzenie na kolanach mojego blondaska jest bardzo wygodne. Po 1 godzinnej podróży byliśmy już na miejscu. Zaczęliśmy rozkładać namioty. No znaczy oni zaczęli bo ja z Rydel i Victorią wygodnie siedziałyśmy sobie nad jeziorem, które znajdowało się obok.
-Co ty Rydel taka zmęczona? –zapytałam się przysypiającej blondynki.
-Wiesz… tak to jest jak już dziewczyny moich braci siedzą same z nimi w pokoju…
-Hmmm? –popatrzyła się na nią pytająco Victoria.
-Taaaa… myślicie, że was nie słychać?
-Nie wiem o czym mówisz… -dziewczyna się tylko popatrzyła na nas ze zdziwieniem, a my zaczęłyśmy się śmiać. Nagle zobaczyłyśmy ja Ratliff wskakuje do jeziora. 
 -Co ty robisz jak mogę wiedzieć!! –zapytała cała mokra i wkurzona Rydel.
-No, a co mam robić? Pływam sobie. –chłopak wyszedł z jeziora i przytulił blondynkę, która potem była jeszcze bardziej mokra.
-Idiota! Nie żyjesz! –zaczęła go gonić, a biedny wystraszony Ell przed nią uciekał.
-Ummm a wy kiedy przylatujecie do Polski? –zapytała Victoria po chwili ciszy.
-Ehh niestety nie wiem, ale no mam nadzieję, że wkrótce bo się stęskniłam za tym wszystkim.
-Wiesz ja tu jestem tydzień i już tęsknie, a co dopiero ty.
-Ymmm idziemy do nich tam?

-Pewnie. –wstałyśmy i poszłyśmy do chłopaków. Zastałyśmy tylko Rikera i Rossa.
-Umm gdzie reszta? -zapytałam.
-Pojechali po coś mocniejszego. -uśmiechnął się złowieszczo Riker. 
-No czyli będzie ciekawie... -odezwała się Victoria.
-Tak...powinnaś się mnie bać. -uśmiechnął się zadziornie do dziewczyny.
-Tsaa...
-A gdzie zgubiłyście Rydel i Ella? -po chwili zabrał głos Ross.
-Hasają sobie gdzieś pośród drzew. -blondyn się dziwnie na mnie popatrzył.
-Nie wnikam.
-I dobrze. -po 15 minutach przyjechał Rocky z Rylandem, a potem Rydel z Ellem. Zaczeliśmy rozpalać ognisko.

Tak wiem bardzo krótki, ale brak weny i miałam ostatnio mało czasu żeby usiąść przed laptopem. Miałam go dodać wczoraj, ale nie był jeszcze do końca dokończony. I ogólnie nie wiem czy w tym tygodniu będzie nowy rozdział, ponieważ od środy do soboty nie będzie mnie w domu.
Więc tak miśki ja dalej zachęcam do komentowania i piszcie mi w komentarzach w jakie dni chcecie żebym dodawała rozdział.
Komentujcie.
Chcę poznać waszą opinię.
Kocham was.
Jak chcecie to piszcie do mnie na twitterze.
Mój twitter: @pati57XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz